To ja, typ niepokorny …

Po właściwie 2-miesięcznej przerwie byłam dziś z Oliwią na rehabilitacji. Chwalenia młodzieży z mojej strony nie było końca, że tupta trzymana za rączki, że się podpiera siedząc, że się w końcu zaczęła przemieszczać, że stoi z podtrzymywaniem się, że robi szpagat z nogami w bok, że nieudolnie, ale próbuje pozycji czworaczej. Mój entuzjazm nieco został zgaszony 🙁

Rehabilitant stwierdził, że faktycznie, jest sporo lepiej. Ale braków nadal dużo, mięśniówka nadal słaba 🙁 Nie siada samodzielnie, nie wspina się, nie wstaje, bardzo chwiejnie stoi, nie wie do czego służą szczebelki w łóżeczku, nie podejmuje w ogóle prób zmiany pozycji (co prawda próbuje przejść z leżenia do siedzenia, ale bezskutecznie). Brak tego ostatniego jest spowodowany brakiem pozycji czworaczej, która to jest podstawą dla wielu umiejętności ruchowych.

Dziś Oliv ćwiczyła wstawanie z podpieraniem się na wałkach. Znowu wylała całe morze krokodylich łez, zaczęła jak tylko ją rozgolasowałam. Nic jej się nie podobało. Charakterne stworzenie. Była tak wściekła, że cokolwiek od niej wymagamy, że nie potrafiła pokazać nawet tego, co potrafi. Próbowałam ją zainteresować zabawkami, na chwilę skutkowało, zapominała, że ma płakać i np. trzymała się na czworaka przez dobre 3 minuty albo zainteresowana misiami wspięła się w końcu po tym wałku i stanęła. Prawie sama 😉

Ale na tym koniec spektakularnych efektów. Spektakularna za to była Olwiuszowa wściekłość. Korki w uszach i słuchawki z muzą na full może by dały radę ją zagłuszyć. Albo i nie.

Zalecenie do domu – ćwiczyć wstawanie, chociażby do tego momentu, żeby stała na kolankach. Zmuszać do zmiany pozycji z siedzącej na czworaczą. I nie prowadzać za rączki (ups!), stawiać maksymalnie raz na dzień, resztę ma się sama pomęczyć, żeby stanąć. Eh, ciężkie czasy nas czekają, tylko ciekawe dla kogo cięższe – dla niej, czy dla mnie i moich uszu….

Powiało optymizmem na koniec – młodzież jest przekorna, tego nie da się ukryć – nie robi tego, co od niej się wymaga, mimo, że to potrafi, byle by tylko zrobić na przekór. To samo, co dziś ćwiczyła, gdyby łaskawie zechciała robić sama z siebie, to by zrobiła; pięknie to pokazała. To daje nadzieję, że w końcu sama ruszy.

 

Aha, a szpagat to żaden wyczyn w jej przypadku 🙁 Dzieci z obniżonym napięciem często tak robią. Ehh…

 

Mały zbój:

obraz 1149

1,717 total views, 1 views today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge