Teksty, tekściki, tekstóweczki – wrzesień 2014

Jestem logopedą. To wiecie. Logopeda zajmuje się gadaniem. To też wiecie 🙂

Wpadłam na pomysł, żeby stworzyć aktualizowany co miesiąc cykl wpisów poświęcony tekstom Wiktorii, a z czasem też Oliwii. Czasem zastanawiam się, jaką Wiki ma wyobraźnię, bo takie cuda z sufitu nie spadają. Cieszy mnie to, lubię Jej słuchać, czasem wręcz wybucham głośnym śmiechem. Tak pomyślałam, że tymi dotychczasowymi co ciekawszymi się podzielę, tak dla Was (może Wam też czasem usta się uśmiechną) i dla potomności.

Źródło: flickr.com/ fot. seanbjack CC BY-ND 2.0
Źródło: flickr.com/ fot. seanbjack CC BY-ND 2.0

No to jedziemy, przed nami top of the top tekstów zapamiętanych i spisanych we wrześniu:

smile

Rozmawiam ze znajomą przez telefon.

Ja do tejże znajomej: „Nie mówię,  żeby nie skłamać.”

Wiktoria z dezaprobatą  ” Bo ci nos urośnie, jak Pinokiowi”…

smile

Wiki lubi przeglądać gazetki z ofertami różnych sklepów. Zawsze co ciekawsze kąski i zabawki natarczywie mi pokazywała i mówiła, żeby Jej to i tamto kupić. Pewnego dnia postanowiła:

„Ja nie będę ci mówiła co masz mi kupić.  Ja ci będę tylko pokazywać.” Jak powiedziała, tak teraz robi.

„Ooo, to bardzo lubię jeść,  oo, i soczek mój ulubiony. Wiesz mamo, że bardzo go lubię? I cukiereczki? Ooo, a ta lala jest taka sama jak moja ukochana księżniczka”

smile

Wiki się ubiera. Z mozołem zakłada rajtuzy. Celuje nogą w nogawkę, ale ciężko idzie. W końcu do moich uszu dochodzą zrezygnowane słowa:

„Mama, ja nie chcę zakładać tych rajtuz, bo one nie mają dziury i się nie ruszają!” /o co chodzi z tym ruszaniem – nie pytajcie, do dziś nie wiem, ona sama nie umie mi wytłumaczyć 😉 /

smile

Bawimy się. Wiki usiłuje założyć na moją głowę swoją opaskę. W końcu Jej się udało, z zapałem podziwia efekt swojej pracy. W końcu zapada werdykt:

„Mama, ślicznie wyglądasz. Jak lacha! Poczekaj, idę po lusterko, to sama zobaczysz!”

smile

Popołudniowe atrakcje, wiec minę miałam nieszczególną. Wiki podchodzi do mnie, dmucha mi w twarz i zauważa cień uśmiechu na moich ustach. Głośno myśląc:

„Tak, tym się rozcieszysz i będziesz uszczęśliwiona”

smile

I tekst trochę wcześniejszy niż z września:

Myję okna. Wiki skacze koło mnie, nagle dostrzega muchę.

Wiki: Mama, zabij tą muchę!

Ja: I co, ja będę ją miała na sumieniu???

Wiki: Nie, na kapciu!

smile

 

I trochę Jej zabawnej nowomowy:

kręcaczka co hałasuje bardzo – wiertarka

książka mi się połamała – strony wydarły się z okładki

ta dociskaczka się zepsuła – przycisk w zabawce, która przestała grać

jak już nie będziesz piszła – pisała

Już się rączki wychowały z rękawa – wyciągnęły

smile

1,823 total views, 1 views today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge