Teksty, tekściki, tekstóweczki – październik 2014

Druga odsłona zabawnych tekstów Młodzieży Starszej.

2765083201_55a958db14_z
Źródło: flickr.com/ fot. Ben Smith CC BY-SA 2.0

Wiktoria obserwuje, jak szykuję lekarstwa, które trzeba podać. Bierze butelkę, w której jest Mucosolvan do inhalacji, przygląda się jej intensywnie, po czym pyta:

– A co to za syrop?

– To jest to, co miałaś do inhalacji.

– A to jest na ból,  czy na żołądek?

smile

Wieczór,  pora kąpieli. Wiki zmęczona, po kilku przewrotkach, wylicza:

– Boli mnie łokieć, i kolana, i palce, i stopy, i oczy. Jestem jeden wielki ból!

smile

Dziewczynki bawią się razem. Ustawiają krzesła jedno za drugim tak, żeby stworzyć pociąg. Wiki poucza Oliwię, w jaki sposób ma stać to czy tamto. W pewnej chwili Oliwia sama z siebie pcha na miejsce ostatnie możliwe krzesło.

Wiktoria: Tak kochanie, to krzesło też musimy uwagonać.

smile

Znów wieczór, szykuję dziewczynkom kolację. Wiki biega dookoła, w pewnym momencie dostrzega sok. Pada na kanapę i mówi zmęczonym głosem:

Mama! Jestem wykończona. Ja muszę teraz wypić cały sok, żebym miała całą siłę na bieganie i szalanie.

smile

 

Wiki lubi bawić się ze mną w zamianę ról, tzn. za pomocą czarodziejskiej różdżki ja staję się córką, a Ona – mamą.

Na początek pewne wyjaśnienie. Wiki, odkąd poszła do przedszkola, nie lubi nosić spodni. Jej wyjaśnienie jest takie, że spodnie są brzydkie i tylko dla chłopaków (choćby miały gwiazdki, wróżki, kwiatki, albo były całe w różu). Nie ma bata, nie da się namówić. Nie zmuszam, nie chce, to nie zakłada.

Bawimy się. Ja protestuję przed założeniem jakiejś bluzki, chciałabym inną.

Wiktoria: Załóż tą bluzkę, bo przyniosę ci spodnie czalne i będziesz je nosiła cały dzień! I będziesz wyglądała brzydko, jak chłopak!

smile

Wiki opowiada o przygodzie swojej koleżanki z przedszkola. „Mama, a Aśka szybko biegła do przedszkola i podalła sobie kolano!

 

smile

Wiki rysuje kota. Wszystkie poszczególne elementy już narysowane. Nagle pyta:

„Mama, a jaki kolol ma sielść kota?”

Ja: „No, może być biała, czarna, szara albo ruda”.

Wiki się zastanawia, ogląda kredki, po krótkiej chwili stwierdza ze smutkiem:

„Ale ja nie mam ludowego („rudowego” – dopisek LOGOmamy) kololu” 🙁

smile

Bawimy się w rozmowę przez telefon. Na tapecie – rozmowa między przyjaciółkami. Wiki tłumaczy, że mam powiedzieć, że u mnie jest dobrze i u niej jest dobrze.

No to mówię:

„Jak tam, dobrze u Ciebie?”

Słysząc to, Wiktoria tłumaczy, że nie o to chodzi. Mam powiedzieć, że u mnie jest dobrze i u niej jest dobrze. Na to ja:

„Co tam u Ciebie, wszystko w porządku?”

Wiki już zaczyna się złościć, widać, że zupełnie nie o to chodzi. Ja – dłuższa chwila zastanowienia…. I olśnienie 🙂

Ja (kontynuując zabawę): Co tam słychać?

Wiki (z wyrazem ulgi): NO! Dobrze u mnie słychać!

 

Tośmy się zrozumiały.

smile

I jedno starsze, odkopane w czeluściach torebki 😉

Oglądamy jakiś program o operacjach plastycznych. W programie babeczka, która była w trakcie operacji piersi. Ja na chwilę odeszłam, Wiki patrzy dalej i nagle z oburzeniem woła do mnie:

„Mama, pani wylwali cycka!”

smile

Ciekawostki w słowniku:

Już zasypnęłam – zasnęłam

Ja opatrzę – zobaczę, obejrzę

 

972 total views, 12 views today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge