Rozwój mowy dziecka, czyli wiedza troskliwego Rodzica w małej pigułce

Mowa jest czymś, co odróżnia nas od zwierząt, roślin, czyli innych organizmów żywych. Człowiek nie rodzi się z umiejętnością mówienia, mimo, że jej rozwój jest uwarunkowany genetycznie. Czynność ta jest wyuczalna, dziecko, poprzez obcowanie z rodziną, otoczeniem, w kontaktach społecznych, ale także dzięki „wbudowanym przez  naturę” wzorcom zdobywa umiejętność werbalizacji swoich myśli i potrzeb, czyli komunikowania się za pomocą słów. Proces ten nie jest natychmiastowy, rozpoczyna się po urodzeniu dziecka, a nawet w okresie ciąży (a nie jak się błędnie twierdzi, że dopiero, gdy dziecko zaczyna mówić) i trwa do 7 roku życia, i przebiega przez kilka określonych etapów.

 

chłopiecLeon Kaczmarek, ojciec polskiej logopedii, wyróżnia 4 podstawowe stadia w rozwoju mowy dziecka:

– okres melodii (od narodzin do 1 roku życia)

– okres wyrazu (od 1 do 2 roku życia)

– okres zdania  (od 2 do 3 roku życia)

– okres swoistej mowy dziecięcej ( od 3 do 7 roku życia).

Pierwsze 3 etapy stanowią stadium kształtowania mowy, który kończy się, gdy dziecko buduje poprawne gramatycznie zdania. Etap ostatni stanowi stadium rozwoju mowy, czyli wszechstronnego doskonalenia tego, co zostało ukształtowane wcześniej. Należy jednak jeszcze podkreślić istotę okresu prenatalnego.

O K R E S   C I Ą Ż Y

Może daruję Wam chwilowo wiedzę, jaka dotyczy tego, co kiedy dokładnie się rozwija. Należy tu tylko podkreślić, że w czasie ciąży u dziecka rozwijają się podstawowe struktury odpowiedzialne za rozwój mowy i sam proces mówienia. Powstają struny głosowe, rozwija się słuch, wargi, podniebienie, język mięśnie twarzy itd. Ale to nie wszystko. Skoro rozwija się słuch, dziecko zaczyna słyszeć, zatem poznaje elementy naszego języka takie jak melodia, akcent, rytm wypowiedzi, barwę i ton głosu swoich rodziców (dlatego też ich głos, a zwłaszcza matki – ten który był słyszalny najczęściej – działa tak kojąco na płaczącego noworodka).

To wszystko sprawia, że prawidłowy przebieg ciąży i rozwoju płodu jest podstawą powstawania, rozwoju i doskonalenia mowy .

O K R E S   N O W O R O D K O W Y   I   N I E M O W L Ę C Y

Na ten czas przypada okres melodii

Początkowo charakteryzuje się on znanym każdemu Rodzicowi krzykiem i płaczem. To za ich pomocą dziecko sygnalizuje matce swoją potrzebę (głód, dyskomfort z powodu zimna czy mokrej pieluszki) – niestety, nie zawsze w sposób do końca jednoznacznie zrozumiały dla niej samej 😉 Dziecko kojarzy, że za każdym razem, gdy zaczyna krzyczeć – mama przychodzi i próbuje zaradzić. Jest to pierwsze porozumienie między nimi, a zarazem ćwiczenie narządu oddechowego. Dlatego też neonatolog, przy pierwszych oględzinach maluszka po urodzeniu, cieszy się jak dziecko donośnie i długo krzyczy. Dla niego to informacja, że z maluszkiem jest wszystko w porządku.

W 2 – 3 miesiącu życia pojawia się odruch bezwarunkowy zwany g ł u ż e n i e m (gruchaniem). Nie należy tego mylić z gaworzeniem (różni je uświadamianie sobie przez dziecko tego procesu). Jest ono jednakowe na wszystkich kontynentach. Niemowlę wyspane, nakarmione,  zadowolone i odprężone (słowem – w dobrym samopoczuciu) wydaje różne dźwięki, czemu towarzyszy wyzwalanie całej zgromadzonej w małym ciałku energii poprzez nieskoordynowane ruchy całego ciała.

Najłatwiej powstają wówczas dźwięki typu gli, kli, tli, gla, bli, ebw.

Około 6 miesiąca życia dziecko przechodzi w kolejną fazę rozwojową, zwaną                 g a w o r z e n i e m. Jest on już odruchem warunkowym, zależnym od woli dziecka i charakteryzuje się zamierzonym, celowym wydawaniem i powtarzaniem dźwięków. Na początku tego okresu pojawiają się pierwsze sylaby (ma, ta, ba, później ma-ma, ta-ta, ba-ba), które dziecko powtarza wielokrotnie, ale nie przypisuje im jeszcze konkretnego znaczenia (ma-ma to po prostu ma-ma, a nie osoba, która najczęściej karmi, bawi się i zmienia pieluszkę).

Często w wywiadach z Rodzicami słyszę, że ich dziecko gaworzyć jak miało 2 czy 3 miesiące. Uświadamiam ich wtedy, że to nie gaworzenie, tylko głużenie, że takie maleńkie maluszki robią to nieświadomie.

Istotną różnicą między głużeniem i gaworzeniem jest obecność u dzieci głuchych. Głużenie jest nieświadome, nie jest potrzebna autokontrola słuchowa tego, co wypływa z ust maluszka, tak więc dzieci niesłyszące głużą. Gaworzenie jest już świadome, dziecko słyszy, że coś mówi, bawi go to, więc powtarza jeszcze częściej.

Jeśli dziecko nie słyszy, około 6 miesiąca zaczyna coraz mniej się odzywać, aby w końcu zamilknąć zupełnie. Jest to pierwszy sygnał, który powinien pokierować Rodziców w stronę audiologa celem wykonania badania słuchu. W procesie rozwoju mowy najważniejszy jest słuch. Nie ma słuchu – nie ma rozwoju mowy. Dlatego tak cieszą logopedów przesiewowe badania słuchu na oddziałach noworodkowych, które mogą wykluczyć lub stwierdzić obecność wrodzonego ubytku słuchu. Im wcześniej zacznie się ewentualną kompensację braków, tym mniej rozwój mowy będzie odbiegał od normy.

Z końcem pierwszego roku życia świadomie wypowiada już 2 – 3 wyrazy (najczęściej mama, tata, baba). Wchodząc w kolejny etap rozwoju mowy dziecko wiele już rozumie i potrafi spełniać proste polecenia (np. daj piłkę, pokaż lalę).

1 – 2   R O K   Ż Y C I A

Na ten etap przypada okres wyrazu.

Postęp w rozwoju mowy wynika przede wszystkim z poszerzania kręgu doświadczeń. Dziecko staje się bardziej niezależne dzięki wzrastającej sprawności motorycznej, przemieszcza się (w jakikolwiek sposób), samo organizuje sobie coraz bogatsze sytuacje, natrafia na sytuacje i zjawiska, które trzeba jakoś nazwać. U wielu dzieci pojawia się wręcz tzw. e k s p l o z j a   n a z y w a n i a, czyli chęć i dążenie do nazwania wszystkiego, co znajduje się w zasięgu wzroku.Jakość tych nazw zależy od aktualnej sprawności narządów mowy, jakości kontaktów z drugim człowiekiem, obecności lub braku zaburzeń rozwojowych, np. upośledzenia umysłowego czy niedosłuchu (niedosłuch a brak słuchu to dwie odrębne sprawy – niedosłyszący słyszy, ale gorzej).

Pierwsze słowa to pojęcia z najbliższego otoczenia dziecka – najczęściej nazwy ludzi i zwierząt. O tym jak traktować wypowiedzi dziecka, czy to są słowa, czy nie, możesz przeczytać w artykule Słowa, słowa, słowa – jak je rozgryźć, czyli ile tak naprawdę mówi Twoje dziecko.

Po 1 urodzinach mowa dziecka jest niepodobna do mowy otoczenia, choć na niej bazuje. Słowa to głównie onomatopeje („ko ko”, „au au”, „miau”, „mi mi” – w ten sposób Wiktoria określała picie 😉 ), które oznaczają wiele różnych słów w danej kategorii, np. „ko ko” to kura, kogut, kurnik; „miau” może oznaczać kota, ale także jego miski, jedzenie, kuwetę, a nawet kocie zabawki, a stanowczo powiedziane „DA!” oznacza nie tylko daj, ale także proszę, weź.

Cechą charakterystyczną jest to, iż dziecko wypowiada tylko pierwszą lub ostatnią sylabę wyrazu. Wyraz pełni w tym momencie funkcję zdania.

Od 18 miesiąca życia następuje zmiana – onomatepeje są zastępowane słowami, które w mniejszym bądź mniejszym stopniu przypominają pierwowzór.

Pod koniec drugiego półrocza dziecko zaczyna mówić pierwsze, 2-wyrazowe zdania, a bezpośrednio przed drugimi urodzinami nawet 3-wyrazowe – w luźny sposób łączy wyrazy; brak jeszcze formy gramatycznej.  Wypowiedzi te w konkretnej sytuacji są zrozumiałe dla odbiorcy. Dziecko widzi sytuację i wykorzystuje swoją wiedzę korzystając z własnych słów, które posiada na określenie atrybutów tejże sytuacji. Zdania te mają formę zdań oznajmujących, rozkazujących, pytających, wykrzyknikowych.

Dla zobrazowania takie przykłady:

Mała Zosia na 2 miesiące przed 2 urodzinami jest z babcią na spacerze i mówi do niej „baba ko ko”. W tej konkretnej sytuacji Zosieńka prosi babcię, żeby poszła z nią zobaczyć kury. To samo zdanie przy okazji podawania babci książeczki z kurą na okładce oznacza prośbę, żeby babcia przeczytała jej książeczkę o przygodach małej kurki.

Inny przykład, tym razem budowania nieco dłuższej wypowiedzi. Tomuś za kilka dni skończy 2 lata. Patrzy przez okno jak jego tata odjeżdża samochodem. Biegnie do mamy wołając „tata brrrum!!!”, „tata posied papa!”, … „titi tata!” co oznacza, że taty nie ma, że wsiadł do samochodu, zatrąbił na pożegnanie i pojechał. Widać tutaj dramaturgię sytuacji, wypowiedź małego Tomcia jest pełna emocji.

W mowie dziecka można usłyszeć już praktycznie wszystkie samogłoski (poza „ą” i „ę”) i wiele spółgłosek (p, b, m, t, d, n, l, k, g, ś, czasem też ć). Pozostałe głoski zastępuje innymi, podobnymi.

2 – 3   R O K   Ż Y C I A

Dziecko wkracza w okres zdania.

W okresie tym gwałtownie wzbogaca się słownik dziecka.  W wymowie dochodzą głoski pi, bi, mi, fi, wi, ź, dź, ń, ki, gi, ch, samogłoski ą i ę. Z końcem tego etapu mogą pojawić się również głoski s, z, c, dz, a także sz, ż, cz, dż. Dziecko nie potrafi prawidłowo powiedzieć niektórych głosek, ale wie jak ona powinna brzmieć. Znamiennym tego przykładem jest dialog między mną a Wikunią (miała wtedy niewiele ponad 2 lata):

Ja: Muszę iść do skoły.

Wiki: Nie, nie do skoły. Do skoły!

J: Skoły?

W: Nie! SKOŁY!!!

J: AAA, szkoły?

W: Tak.

W wymowie głoski trudniejsze nadal są zastępowane łatwiejszymi.

Po 2 urodzinach początkowo proste zdania stają się coraz dłuższe, są coraz bardziej powiązane logicznie.

3 – 7  R O K   Ż Y C I A

Na ten czas przypada okres swoistej mowy dziecięcej.

Okres ten jest najciekawszy i najbardziej zabawny. Mowa dziecka nie jest jeszcze doskonała. Występują kontaminacje (tworzenie wyrazu z 2-3 innych, np. „zakluczyć”), neologizmy (np. „tryskawica” – fontanna, „kąpalnia” – wanna), metatezy – przestawianie głosek (np. „kordła”, „komolotywa”). Przykłady „z naszego podwórka”:

„Tu jest pokosiane już” – Tu jest już skoszone

„Powiedz to różniej” – powiedz to inaczej

Pod koniec 4 roku życia dzieci najczęściej potrafią już powiedzieć wszystkie głoski, także s, z, c, dz, sz, ż, cz, dż, r, choć w spontanicznych wypowiedziach, w rozmowie nadal mogą być zamieniane.

Często występuje też zjawisko hiperporpawności – dziecko w nadmiarze używa nowych głosek np. mówi „żupa” zamiast „zupa”.

Wypowiedzi dziecka są swobodne, stają się coraz bardziej złożone. Nadal pojawiają się błędy gramatyczne, ale posiadają cechy opanowywania zasad gramatycznych, np. „Chłopcy jedzieli na lowelach” (autentyczny przykład sprzed kilku dni, jaki usłyszałam z ust Wiktorii). Wie, że w czasie przeszłym w przypadku płci męskiej powinna dodać na końcu „li”, więc dodała 😉 Za chwilę się poprawiła, bo jej samej coś nie pasowało.

 

Rozwój mowy trwa do 6 – 7 roku życia. Wszelkie zaburzenia i wady wymowy po skończeniu przez dziecko 6 lat określane są jako opóźnienie rozwoju mowy.

 

Co jeszcze należy podkreślić?

Rozumienie mowy wyprzedza mówienie – dziecko dużo więcej rozumie, potrafi pokazać czy wykonać, niż samemu nazwać.

No to jak w końcu wygląda z tym słownictwem? Ile powinno mówić małe dziecko?

Należy tutaj rozróżnić dwa pojęcia: słownictwo czynne i bierne. Słownik czynny to takie pojęcia, które są w codziennym użyciu, dziecko na bieżąco wykorzystuje je w swoich wypowiedziach w mniej lub bardziej . Słownik bierny natomiast to to, co dziecko rozumie.

Generalnie w słowniku czynnym powinno znajdować się:

– na 1 urodziny: 2-3 słowa

– na 18 miesięcy – ok. 50 słów

– na 2 lata – ok. 300 słów

– na 3 lata – ok. 1000 słów

Jak widać początkowo przyrost słownictwa jest niewielki, ale od ok. półtora roku gwałtownie przyspiesza.

Dopuszcza się zróżnicowania między dziećmi (bo przecież każde dziecko jest inne, rozwija się w swoim tempie, o czym była już mowa tutaj Twoje dziecko ma 2 lata i mało mówi? Niepokoi Cię jego rozwój mowy? Przeczytaj to koniecznie! ), ale nie powinny one przekraczać 3-4 miesięcy, maksymalnie pół roku.

Sprawdź, czy Twoje dziecko mieści się w tych normach Iść czy nie iść, oto jest pytanie, czyli kiedy należy skonsultować się z logopedą?

 

Myślicie, że to niemożliwe, żeby dziecko opanowywało zrozumiałą i poprawną gramatycznie mowę tak szybko? Już niedługo postaram się niedowiarków przekonać 🙂

 

A co Ty sądzisz o odnoszeniu się do etapów rozwoju mowy? Są istotne, czy niekoniecznie?

12,259 total views, 1 views today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge