Iść czy nie iść – oto jest pytanie, czyli kiedy należy skonsultować się z logopedą?

Kiedy iść, a kiedy sobie darować wizytę u logopedy?

W trakcie studiów zawsze zastanawiał mnie fakt, czemu aż tyle dzieci w wieku późnoprzedszkolnym i szkolnym wymaga pomocy logopedy. I już chyba wiem dlaczego. Rodzice zbyt często za długo czekają z konsultacją, wychodzą z założenia, że może problem sam minie. Albo nie są świadomi, że powinni z takiej pomocy skorzystać wcześniej. I temu służy ten wpis.  Chciałabym namówić Was, Rodziców, abyście stali się czynnymi i wnikliwymi obserwatorami rozwoju mowy Waszych dzieci. Abyście byli świadomi, co jest prawidłowe, a co już takie nie jest. Tak, żeby w pełni dbać o całościowy rozwój Waszych pociech.

portrayal-89189_640

Zastanawiasz się, czy mowa Twojego dziecka rozwija się prawidłowo? Czy to normalne, że Twój maluszek tak mało mówi?

Kiedy należy iść do logopedy? Odpowiedź na to pytanie jest bardzo prosta.  Zawsze wtedy, gdy coś Cię niepokoi, zastanawia. Rodzice najczęściej mają „czuja” w kwestii rozwoju swojego dziecka, że coś nie idzie tak, jak powinno. Chcesz wiedzieć, czy mowa Twojego dziecka jest prawidłowa? Skonsultuj się z logopedą. Nie z lekarzem, nie z farmaceutą, nie z Matką z Internetów. Z logopedą. To on da Ci odpowiedź, czy wszystko jest w porządku. Była już o tym mowa tutaj: Twoje dziecko ma 2 lata i mało mówi? Niepokoi Cię jego rozwój mowy? Przeczytaj to koniecznie!

Ale są też takie objawy, które nie zawsze zapalają żółtą, ostrzegawczą lampkę w głowie Rodzica, a powinny wzbudzić niepokój. I właśnie te objawy chciałabym Wam dziś przedstawić. Dotyczą one nie tylko wymowy (czyli jakości brzmienia wypowiadanych głosek), ale także procesu komunikacji w ogóle.

Istotne jest jednak odróżnienie jednak tego, co nieprawidłowe, od tego co fizjologiczne, wynikające z nieukończonego jeszcze rozwoju mowy. Dobrze więc zapoznać się z jego poszczególnymi etapami (do poczytania tutaj Rozwój mowy dziecka, czyli wiedza troskliwego Rodzica w małej pigułce), aby nie wymagać od dziecka 4-letniego wszystkich głosek szumiących i „r”.

Co powinno niepokoić Rodziców?

0-1 rok życia

– niemowlę ma kłopoty ze ssaniem

– przy rozszerzaniu diety, podawaniu bardziej stałych pokarmów dziecko ma problemy z żuciem, połykaniem, ciągle się krztusi

– półroczne niemowlę stopniowo milknie, nie reaguje na otaczające je dźwięki, głosy

 

1-3 rok życia

– po ukończeniu 1 roku życia nie wypowiada sylab oraz pojedynczych słów

– 1-2 latek nie wykonuje prostych poleceń np. podaj piłkę; gdy nie reaguje na swoje imię, podejrzewasz, że ich nie rozumie, nie reaguje na zadawane pytania np. pokaż, gdzie jest mama

– w mowie dwulatka występuje tylko kilka słów, reszta to nieartykułowane dźwięki i gesty

– 2-3latek nie mówi prostych zdań, pojedyncze słowa, nie wymawia samogłosek

 

3-6 rok życia

– mowa 3-letniego dziecka jest niezrozumiała dla otoczenia,

– 4-letnie dziecko głoski dźwięczne mówi jako bezdźwięczne (zamiast „Dom” mówi „tom”, zamiast „but” jest „put” , tylnojęzykowe głoski „k” i „g” zamienia na „t” i „d” (mówi „tot” zamist „kot”); nie mówi s z c dz

– 5latek nie mówi głosek szumiących „sz”, „rz”, „cz”, „dż”; nie buduje wypowiedzi wielozdaniowej, nie opowiada

– 6-letnie dziecko nie mówi „r”

– gdy rozwojowa niepłynność mówienia przedłuża się lub gdy obserwujesz u dziecka lęk przed mówieniem, mówieniu towarzyszą grymasy, nienaturalne gesty,  czerwienienie na twarzy oraz gdy problem niepłynności się nasila

 

Niezależnie od wieku dziecka do terapii nadaje się:

– wsuwanie języka miedzy zęby przy wymowie głosek „s”, „z”, „c”, „dz”, „t”, „d” „n” i „l” – teraz może i wygląda słodko i rozczulająco, ale na pewno nie będzie to tak słodko wyglądało za parę lat,

– boczna wymowa  głosek s”, „z”, „c”, „dz”, sz”, rz”, „cz”, „dż” – brzmi bardzo „nieestetycznie”, powietrze ucieka bokiem, często wyraźnie widać, jak usta rozszerzają się w uśmiechu po tej stronie, po której ucieka powietrze (czasem po obu stronach jednocześnie)

– głoska „r” brzmi inaczej, niż słyszy się ją zwykle – gdy zamiast czubka języka wibrują wargi, języczek, policzki, pojawia się wibracja gardłowa (tzw. „r” francuskie)                                                                                                                                                                               – te 3 wady wymowy (tak, to są wady wymowy, i nawet u dwulatka nadają się do terapii) nie miną same, dziecko z nich nie wyrośnie, mocno się utrwalają, a im później rozpocznie się terapię, tym dłużej ona trwa

– dziecko z nieprawidłowościami w rozwoju: upośledzeniem, autyzmem, rozszczepem

 

Konsultacja jest konieczna, gdy dziecko:

– oddycha przez usta (nawet, gdy nie ma kataru)

– mówi przez nos (nawet, gdy nie ma kataru)

– w Twojej ocenie może mieć problemy ze słuchem

– według Ciebie powinno mówić więcej

– nie potrafi podnieść czubka języka do górnego dziąsła; po wysunięciu języka na jego czubku tworzy się charakterystyczne serduszko

 

Ponadto powinno niepokoić:

– długotrwałe, powyżej roku-1,5, ssanie smoczka (uspokajacza i picie z butelki, ssanie kciuka, palców

– zbyt długie podawanie posiłków w postaci papek (dziecku starszemu niż 1 rok)

– wady zgryzu

– nieprawidłowe wzorce w mówieniu wśród osób z najbliższego otoczenia dziecka (rodzice, rodzeństwo, dziadkowie, rówieśnicy)

– wcześniactwo

 

Jeśli obserwujesz któreś z tych objawów u swojego dziecka nie zwlekaj z wizytą u logopedy. Czas ucieka, bardzo szybko i nieubłagalnie, tracicie cenne dni, a każde opóźnienie w przebiegu rozwoju mowy negatywnie wpływa na dalszy rozwój i edukację dziecka, w tym również na naukę czytania i pisania. Im gorzej dziecko mówi, tym wolniej rozwija się jego myślenie, obniża się poczucie własnej wartości, relacje z rówieśnikami są niepełne.

Nie uspokajaj swoich niepokojów tłumaczeniem, że chłopcy później zaczynają mówić, że dziecko z tego wyrośnie (może tak, a może nie), nie sugeruj się tym, że synek cioci Frani też długo nie mówił, a córa sąsiadki spod dwójki rozgadała się, jak poszła do przedszkola. Przez takie błędne myślenie możesz wyrządzić swojemu dziecku niemałą krzywdę 🙁

 

Przypomnę jeszcze, gdzie można znaleźć logopedę:

– poradniach psychologiczno-pedagogicznych

– szkołach i przedszkolach (coraz częściej) – tu najczęściej są przeprowadzane badania przesiewowe, więc większość dzieci zostaje „wyłapana”, ale bywa też, że takich badań się nie prowadzi, albo dzieci z różnych względów nie zostaną dokładnie „przesiane”

– ośrodkach zdrowia

– w prywatnych gabinetach.

 

Czy po lekturze tego wpisu, coś Cię zaniepokoiło?

6,427 total views, 5 views today

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

CommentLuv badge